W stereotypowym wyobrażeniu Holandia jest miejscem, gdzie znajduje się mnóstwo wiatraków, wokół których kwitną miliony tulipanów, ludzie są przyjaźni i wszędzie poruszają się rowerami (bo ekologicznie). Ponadto, jedzenie jest całkiem smaczne – Holandia słynie przecież z pysznych serów tak żółtych, jak i długodojrzewających, dobrych deserów, takich jak szarlotka i ciastka cynamonowe oraz z pysznego trunku jakim jest jałowcówka. W warstwie charakterologicznej Holendrzy uważani są za twardych, ale miłych ludzi, którzy doskonale nad sobą panują, udało im się w końcu ujarzmić morze (większość kraju znajduje się bowiem pod poziomem morza). To wszystko stereotypy, jak jednak sytuacja i Holandia wygląda, kiedy spojrzy się na nią świeżym, obiektywnym okiem?
Kraj, gdzie tulipany umierają w oparach marihuany

Rzeczywistość odbiega zupełnie do wizerunku jaki w głowach mają pasażerowie busów do Holandii, którzy odwiedzają ten kraj. Holandia nie jest wcale miejscem tak spokojnym i idyllicznym. Okazuje się, że busy do Holandii dowożą tak naprawdę do kraju, który jest bardzo niepokorny, w negatywnym znaczeniu tego słowa. Oznacza to na przykład, że na ulicach Amsterdamu może danej osobie stać się bardzo wielka krzywda w wyniku której można stracić życie. Poza tym, w Holandii powszednie są narkotyki, a uzależnienie od nich (niezależnie od tego, co mówią władze) to pewnego rodzaju choroba narodowa. Tak więc wyprawa do Holandii to nie najczęściej sielska i spokojna wycieczka, a skok w używki.
Holandia jest krajem teoretycznie bardzo przyjaznym – busy do holandii wciąż wożą tam wielu pasażerów. Stereotypy te często jednak nie pokrywają się z rzeczywistością.
